Skocz do zawartości

WITAMY NA FORUM

KONKURSY

Wrzucaj zdjęcia i bierz udział w naszych cyklicznych konkursach, awansuj do Konkursu Finałowego z dużą pulą nagród!
ZOBACZ

SYSTEM LOJALNOŚCIOWY

Zbieraj punkty i wymieniaj na forumowe nagrody. Kolekcjonuj trofea i odznaczenia w zamian za aktywność.
ZOBACZ

ZŁOWIONE PRZEZ FANATYKÓW

Dodaj, oglądaj i oceniaj zdjęcia ze złowionymi rybami.
ZOBACZ

GALERIA

Dodaj swoje zdjęcia i twórz albumy.
ZOBACZ

Rekomendowane odpowiedzi

To tylko moje spostrzeżenia opisane na podstawie obserwacji. Nie zamierzam się tu wymądrzać.

jaz1.jpg

Jak bierze jaź – to pytanie może wydawać się nieco mało poważne, ponieważ jest to gatunek chimeryczny i specyficzny. Przyznam, że z jaziami spotykam się dość często i z czasem zauważyłem pewne różnice w ich żerowaniu i atakowaniu na przynęty, głównie woblery. Czasami jazie żerują jak typowe drapieżniki pożerająć woblery w całości aż do samego gardła, ale bywa, że potrafią brać delikatnie np. lekko je podskubując. Postanowiłem więc podzielić te typy brań na kilka rodzai.

 jaz77.jpg

Jazie mają specyficzne menu, np. uwielbiają wodne robactwo tj. ślimaki. Kilka razy widziałem na własne oczy jak jazie żerowały przy brzegu nurkując i wyżerając drobne skorupiaki z pod liści tzw. grążeli. Czasami czyhają pod drzewami oczekując spadających owadów, które wpadają im wprost pod same pyski.

Jak bierze jaź? – typy brań

Wobler w pysku

Jazie, nazywane białymi drapieżnikami potrafią zachowywać się agresywnie i atakować drobnicę. Kilka razy zdarzyło mi się, że duży jaź niemal połknął całego 4cm woblerka. Tak agresywne brania najczęściej występowały podczas wolnego prowadzenia, ale nie jest to żadna reguła. Z moich obserwacji wnioskuję, że czym większy jaź tym konkretniejsze branie. Jazie mają nie za duże pyski, ale większe osobniki spokojnie mogą zassać kilkucentymetrowego woblera.

19773635451_2523cae0ed_o.jpg

Wobler „za skórkę”

Kolejny przypadek z jakim spotykam się podczas łowienia tych bystrych ryb to brania bardzo delikatne, trącenia i skubania. Często zacięty jaź był zaczepiony ledwo za jedną kotwiczkę i za sam koniec wargi, co mogło oznaczać, że niepewnie próbował i sprawdzał, czy to coś co wisi na końcu zestawu nadaje się do jedzenia. Czasami podczas brania było to kilka skubnięć kontrolnych i na tym się kończyło. Ciężko w ten sposób dobrze zaciąć rybę. Nie lubię tego typu brań bo mam wrażenie, że wobler którego używam nie do końca rybie odpowiada i widzi w nim coś podejrzanego. Z drugiej strony może to być też znak, aby np. zmienić technikę prowadzenia.

Ostrożne jazie wymagają też bardzo dobrej i czułej wędki. Zaczepione za skórkę potrafią wykonać całą serię piruetów, które często kończą się utratą ryby.

jaz2.jpg

Za nos

Kolejny typ brania jazi z jakim miewam często styczność to tzw. uderzenia nosem lub głową w przynętę. Kilka razy bardzo się zdziwiłem, kiedy złowiona ryba zamiast trzymać woblera w pysku, miała go dosłownie przyczepionego do nosa. Jak to się mogło stać? Otóż czasami jazie nie żerują, to normalne, bo po prostu może nie są głodne, ale poprowadzony woblerek blisko ich przebywania wymusza na nich odruch obronny i zamiast atakować przynętę w celu jej konsumpcji po prostu uderzają w nią nosem lub łbem, najprawdopodobniej po to aby ją przepędzić. Inna teoria mówi, że jazie najpierw uderzają w rybkę aby ją ogłuszyć, a następnie atakują pyskiem już w celu pożywienia. Niezależnie od prawdy bardzo często podczas takiego „walnięcia” kotwice woblerka wbijają się w nos lub okolice głowy ryby.

jaz45edyt21600.jpg

Chwila po rzucie

Najbardziej emocjonujący typ brania, czyli uderzenie z powierzchni chwilę po rzucie przynęty. Jeśli akurat trafimy w miejsce w którym stoi i żeruje ryba to mamy niemal pewne branie. Czyhający głodomór na wszelkie spadające do wody owady zaatakuje naszego woblera agresywnie tworząc mały gejzer na wodzie, a przy okazji powodując przyspieszone bicie serducha. Przy tego typu braniach najczęściej ryba była dość kiepsko i niepewnie zapięta, często w przypadku woblerów do 3.5cm, za jedną kotwiczkę. Przypuszczam, że mogło to być spowodowane małym otworem gębowym.

jaz777.jpg

To tylko teorie zapisane na podstawie moich obserwacji, które jednak bardzo często się sprawdzają. Ciężko było mi ubrać w słowa niektóre szczegóły, ale mam nadzieję, że coś z tego wyciągniecie dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie