Skocz do zawartości

WITAMY NA FORUM

KONKURSY

Wrzucaj zdjęcia i bierz udział w naszych cyklicznych konkursach, awansuj do Konkursu Finałowego z dużą pulą nagród!
ZOBACZ

SYSTEM LOJALNOŚCIOWY

Zbieraj punkty i wymieniaj na forumowe nagrody. Kolekcjonuj trofea i odznaczenia w zamian za aktywność.
ZOBACZ

ZŁOWIONE PRZEZ FANATYKÓW

Dodaj, oglądaj i oceniaj zdjęcia ze złowionymi rybami.
ZOBACZ

GALERIA

Dodaj swoje zdjęcia i twórz albumy.
ZOBACZ

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 07.10.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 1 punkt
    Otwieram wątek grzybowy bo jak wiadomo, większość wędkarzy, to także grzybiarze :). W tym roku słabo u mnie, bo byłem tylko raz na grzybach. Zbiory ze zdjęcia należy podzielić na 5 osób w tym dwójkę dzieci i na 4 godzinki zbierania w Makowskich lasach. Marny to wynik ale zawsze coś. A jak tam z grzybkami u was w tym roku?
  2. 1 punkt
    Rzeka Rządza jest ostatnim dopływem Bugo-Narwii, a jej źródła znajdują się w powiecie Mińskim. Rzeka kończy się w miejscowości Załubice Stare, gdzie wpada do zalewu zegrzyńskiego. Koryto jest na tym odcinku wyraźnie szersze, a woda jest praktycznie stojąca co przyciąga wielu wędkarzy. Ten odcinek słynie przede wszystkim z ładnych linów łowionych głównie wiosną i jesienią. Niestety od kilku lat regularnie zarasta gęstą roślinnością, a sensowne łowienie jest tam możliwe tylko w okresie wiosennym. W tym tekście skupię się jednak na górnym odcinku Rządzy w okolicach miejscowości Załubice Nowe, gdzie koryto jest zdecydowanie węższe, a sama rzeka wygląda o wiele bardziej malowniczo. Malownicza rzeka rządza Rządza jest bardzo ładną i klimatyczną rzeczką, chodź jej koryto w większości przypadków nie przekracza szerokości jezdni samochodowej. Na niemal całej długości rzeczka jest wąska i płytka, lecz można również znaleźć odcinki i dołki z głębszą wodą. Pływa w niej sporo gatunków ryb, w większości jednak małych rozmiarów tj. jazie, klenie, płocie, okonie, szczupaki,leszcze, krąpie i liny. W górnym odcinku Rządzy, w okolicach Stanisławowa gdzie rzeka ma status górski, można spotkać też pstrągi. Rzeka Rządza w miejscowości Załubice Nowe W okolicach miejscowości Załubice Nowe (skupię się na tej okolicy, bo znam ją jak własną kieszeń) rzeka jest wyraźnie węższa i bardziej dzika. W tej okolicy jeszcze kilka lat temu pływało dużo sporych rozmiarów jazi i kleni, lecz aktualnie złowienie ryby tego gatunku w okolicach 40cm, stanowi nie lada wyzwanie. Rzeczka swoje najlepsze lata na tym odcinku ma już za sobą, a przyczyniło się do tego wiele czynników ludzkich. Kłusownictwo oraz regulacje (ostatnie w 2014r) w trakcie których wycięto wszystkie naturalne, wodne przeszkody to jedne z powodów wymarcia rzeki. Ponadto dno zasypano piachem oraz pousuwano drzewa i krzewy rosnące przy brzegu. Brzeg następnie wypalono i zasypano piachem. Po tych haniebnych zabiegach, które miały niby zapobiec wylewaniu Rządzy na pola uprawne, rzeka straciła wiele ze swojego uroku. Stała się o wiele płytsza, a brak przybrzeżnej roślinności spowodował, że wygląda momentami jak zwykły szerszy rów. Na szczęście na niektórych fragmentach rosną jeszcze drzewa dzięki którym Rządza nadal przypomina rzekę. Podkreślam – tylko na niektórych. Wyrzucane do wody chemikalia i śmieci spowodowały też kilka lat temu zatrucie rzeki, co odbiło się dość szerokim echem. Od kilku lat w rzece utrzymuje się też bardzo niski stan wody, co również wpływa na kiepski rybostan. Ryby na Rządzy Obecnie na opisywanym odcinku pływają ryby głównie małych rozmiarów, a wędkowanie tam przypomina zabawę. Zdarzają się pojedyncze sztuki wymiarowych szczupaków, czy ładnych płoci i okoni, głównie w okresie wiosennym i jesiennym, ale są to raczej sporadyczne przypadki. Jeśli chodzi zaś o jazie to jest ich sporo, ale są bardzo małych rozmiarów. Bardzo rzadko można złowić rybę tego gatunku w granicach 35-40cm, co jak pisałem wcześniej, jeszcze kilka lat temu nie stanowiło większego problemu. Rzeczka jest idealna dla ryb tego gatunku, ale obecnie nie jest przystosowana dla dużych rozmiarów, które potrzebują o wiele więcej przestrzeni i kryjówek. Rządza na odcinku górskim to już nieco inna bajka. Został stworzony odcinek specjalny, który jest zarybiany w pstrąga i co najważniejsze jest pilnowany i kontrolowany. Nie znam dokładnie, ani nie bywam w tamtej okolicy, więc nie będę się na ten temat wypowiadał. Koledzy wędkarze, którzy tam bywają, chwalą sobie jednak tamte rejony, szczególnie za możliwość złowienia pstrąga na Mazowszu. Jak łowić na Rządzy? Na tak małej rzecce najlepiej stosować delikatny sprzęt. W przypadku spinningu, najlepiej łowić na małe woblerki lub małe błystki obrotowe. Najczęściej trafiają się małe jazie, klenie, okonie i szczupaczki. Oczywiście wszelkie smużaki i sztuczne owady również są skuteczne. Na spławik można łowić płocie, leszcze, jazie i okonie. W tym wypadku trzeba szukać dołków, gdyż jak wspominałem rzeka jest bardzo płytka. Skuteczne jest też łowienie w okresie letnim jazi i kleni na koniki polne. Przyznam też, że każda większa złowiona rybka cieszy tam podwójnie. Czasami można się miło zaskoczyć jaziem w okolicach 40cm, ale zdarza się to obecnie bardzo, bardzo rzadko. Co dalej z Rządzą? Rzeka Rządza mimo wszystko nadal przyciąga swoim urokiem, nie tylko wędkarzy ale i weekendowych wczasowiczów. To dobre miejsce np. na naukę rzecznego wędkarstwa dla dziecka. Wciąż można spotkać tu miejscowych wędkarzy, którzy z chęcią opowiadają i wspominają dawne czasy świetności rzeki. Zastanawiam się co dalej będzie z tą piękną rzeczką? Czy zdoła się jeszcze odrodzić za kilka lub kilkanaście lat, czy całkowicie zamieni się w rów, który kiedyś przypominał rzekę? A może powstaną kolejne odcinki specjalne, które będą regularnie zarybiane i kontrolowane? Pomimo upływu lat nadal wracam nad tą rzeczkę. Tam, jako młody siurek uczyłem się łowienia pierwszych ryb i teraz tam jeżdżę ze swoim synem, aby uczyć jego. Mam do tej rzeczki ogromny sentyment… Nie wiem jak wygląda sytuacja na innych odcinkach rzeki, ale z chęcią bym się dowiedział. Jeśli macie jakieś informacje, napiszcie w komentarzu.
  3. 1 punkt
    Ulubiona przynęta Gdyby ktoś zapytał jakie są moje ulubione sztuczne przynęty wędkarskie, odpowiedziałbym, że każde na które coś złapałem. Jednak z pośród różnego rodzaju tj. gumy, blaszki, obrotówki, koguty, na pierwszym miejscu stawiam woblery. Nie dlatego, że łowię tylko na nie, bo równie skuteczne są przynęty gumowe czy błystki obrotowe, ale dlatego, że najbardziej mi odpowiadają. Łowienie na woblera wymaga odpowiedniego prowadzenia. Łowiąc w rzekach, przynęta tj. wobler pływający musi być wypuszczona w odpowiedni sposób w miejsca żerowania ryb przy powierzchni lustra wody. Co prawda woblery pływające mogą schodzić głęboko pod wodę, ale zazwyczaj łowi się nimi ryby bliżej powierzchni. Woblery tonące za to charakteryzują się zazwyczaj głęboką pracą. W końcu tonący tonie, a więc zazwyczaj jest ciężki, można nim daleko rzucić, a co najważniejsze poprowadzić głęboko pod wodą. Regułą od tych ustępstw są Woblery Boleniowe, które pomimo faktu, że są ciężkie i tonące, to prowadzi się je zazwyczaj przy samej powierzchni wody. Wystarczy unieść wysoko wędkę i szybko kręcić korbką kołowrotka. Przy takim prowadzeniu ciężki wobler boleniowy nie będzie miał szans ani czasu, aby zejść głębiej. To klasyczna technika podczas łowienia boleni – kij do góry, szybkie zwijanie młynkiem i wysokie prowadzenie przynęty. Ponieważ rapy żerują na uklejach, które przebywają raczej przy powierzchni wody, prowadzony w ten sposób wobler jest przez nie często atakowany. Jedne z najczęściej wybieranych woblerów do połowu boleni to produkty Polskie wykonywane przez doskonałych wędkarzy, czyli rękodzieła. Ich przewaga nad przynętami renomowanych firm polega na tym, że każdy z nich jest ręcznie tworzony oraz testowany nad wodą. Każdy z nich pomimo podobnego wyglądu jest na swój sposób unikalny i może się minimalnie różnić od poprzedniego. Woblery Boleniowe – Rękodzieła można podzielić na dwie kategorie: znane i nieznane. Jeszcze kilka lat temu, ręcznie tworzone wobki były niemal niedostępne, a jeśli już pojawiały się na rynku, kosztowały naprawdę sporo. Dziś część z tych „artystów” pozakładało własne firmy, a ich wyroby można dostać w wielu sklepach wędkarskich. Wystarczy wymienić kilka znanych firm tj.Hunter Polska, Wobi, Bielik Fishing, Dorado, Siek-M lub Taps Te mniej znane to woblerki wędkarzy, którzy również produkują je ręcznie, są zazwyczaj trudniej dostępne. Czasami trzeba się natrudzić aby je zdobyć. Często można je znaleźć na różnych forach wędkarskich, gdzie Ci zdolni wędkarze prezentuje swoje dzieła. Większość jednak woblerów jest łatwo dostępna w sklepach wędkarskich w całej Polsce, a ich skuteczność jest wciąż potwierdzana w postaci chociażby fotek z rybami wrzucanych do sieci. Zobacz cały article
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×

Powiadomienie o plikach cookie