Skocz do zawartości

WITAMY NA FORUM

KONKURSY

Wrzucaj zdjęcia i bierz udział w naszych cyklicznych konkursach, awansuj do Konkursu Finałowego z dużą pulą nagród!
ZOBACZ

SYSTEM LOJALNOŚCIOWY

Zbieraj punkty i wymieniaj na forumowe nagrody. Kolekcjonuj trofea i odznaczenia w zamian za aktywność.
ZOBACZ

ZŁOWIONE PRZEZ FANATYKÓW

Dodaj, oglądaj i oceniaj zdjęcia ze złowionymi rybami.
ZOBACZ

GALERIA

Dodaj swoje zdjęcia i twórz albumy.
ZOBACZ

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 22.08.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 3 punkty
    Nic tak nie bawi, jak dobry mem, a jak jest jeszcze w wędkarskim klimacie to tym bardziej. Wrzucajcie swoje!
  2. 3 punkty
    Witam całe fanatyczne grono 😁 Wczorajsze rezultaty 😉 84 ,75 ,64 I 50
  3. 3 punkty
    Piórnik na przynęty mojego wykonania to tak prosta sprawa, że każdy może wykonać do sam w domowym zaciszu. Sama baza czyli piórnik, może być wykorzystana poprzez piórnik szkolny, lub jak w moim przypadku, poprzez pokrowiec na dysk twardy. Ja za swój pokrowiec zapłaciłem około 37 zł z przesyłką. Do tego doszedł jedynie koszt kleju, bo samą gąbkę/piankę miałem gdzieś w swoich gratach. Wykonanie jest proste jak budowa cepa. Mierzymy kawałek tekturki do miejsca w środku piórnika, a następnie do tego kawałka tektury dopasowujemy kawałek gąbki lub pianki. Wystarczy przykleić teraz tą gąbkę lub piankę do tekturki. Taki wkład umieszczamy w naszym piórniku. Proste, prawda? U mnie wyszło to tak.... Na ostatnim zdjęciu wkład z twardej pianki. Na reszcie fotek gąbka.
  4. 3 punkty
    Robię foty Samsungiem s8... jednak rozglądam się za aparatem który będzie ze mną śmigał nad wodę. Chętnie przeanalizuje propozycje kolegów z forum. Pozdro
  5. 3 punkty
  6. 3 punkty
    Dzisiaj przedstawie stojak na wędki z półki naściennej Jkea. Traf chciał, że taka półka została mi po małym przemeblowaniu. Długo nie myślałem na co ją wykorzystać. Pozostawało pytanie jak to wykonać... Od razu do głowy przyszło mi przeglądanie strony popularnego marketu budowlanego. Przelotki do kabli, zaślepki do rur pcv, oraz kółka obrotowe i rączka do szuflady. Te materiały musiałem dokupić i choć wyszło za nie ponad stówkę, to satysfakcja z wykonania tego wędkarskiego mebla była ogromna. W pierwszej kolejności wykonałem mierzenie miejsc na otwory i za pomocą wiertarki o otwornicy, nawierciłem dziury w odpowiednich miejscach. Następnie w górny blat półki przypasowałem przelotki do kabli, oraz je wkleiłem na stałe jakimś mocnym uniwersalnym klejem. W dolnym blacie półki po odpowiednim wymierzeniu, zamontowałem na wkręty zaślepki do rur pcv. Aby wędki i jej elementy nie obijały się od twardego plastiku, w tych zaślepkach umieściłem jeszcze samoprzylepne podkładki pod meble. Pozostało mi wkręcenie kółek. W miejscu gdzie wkręciłem uchwyt do stojaka, kółka są obrotowe. Z drugiej strony mebla są kółka stałe. Dzięki temu stojaczek mogę w łatwy sposób przesunąć z miejsca na miejsce. Podsumowując... Koszta - wisząca półka + około 100 zł na materiały Pół godziny do max godziny pracy Efekt?
  7. 3 punkty
  8. 3 punkty
    Okulary polaryzacyjne moim okiem Okulary polaryzacyjne nie są tylko zbędnym gadżetem budującym wygląd wytrawnego wędkarza. Okulary z dobrą polaryzacją są niemal niezbędne dla osób które cenią kontakt z przyrodą. Ten kontakt jest bardzo duży, gdyż dzięki polaryzacji, jeśteśmy w stanie dostrzec w wodzie to, co bez okularów w ogóle by się nie udało. Ryby! Właśnie je możemy oglądać w pewnych warunkach jak na dłoni. Rzeka z takiego punktu widzenia staje się również znacznie czytelniejsza, bo polaryzacja to przede wszystkim gaszenie wszelkich odbić światła od lustra wody i wszystkich powierzchni odbijających światło! Jak wybrać odpowiednie okulary polaryzacyjne? Otóż wybór nie jest trudny jeśli będziemy pamiętać o podstawowych zasadach... Rozjaśniające czy przyciemniające? Najważniejszym kryterium przy wyborze polarów, są kolory stosowanych "szkieł". Dałem to słowo w cudzysłów, ponieważ owe "szkło", może być wykonane z innych materiałów, jak chociaż by pleksi z filtrem. Jasne kolory szkieł, takie jak: żółte, białe, szare i wszelkie jasne, przydatne nam będą w dni pochmurne. Dają poczucie doświetlenia otoczenia i wyostrzenia wszelkich kształtów. Polaryzacja w nich sprawią, że nawet takie szkła gaszą refleksy świetlne, więc od czasu do czasu wychodzące słońce zza chmur nie będzie nam straszne. Ciemne kolory szkieł takie jak, czarne lub brązowe, będą idealne na dni słoneczne. Kiedy tafla wody jest spokojna a ryby są pod powierzchnią lub na płytkiej wodzie, uda nam się je dostrzec bez najmniejszych problemów. Wzrok nie będzie się męczył słońcem i komfort łowienia będzie znacznie większy. Jak sprawdzić, czy kupujemy oksy z filtrem polaryzacyjnym? Aby to zobaczyć, wystarczy założyć je na nos i tak obrócić podświetlony ekran telefonu komórkowego, aż nie będziemy widzieli nic na wyświetlaczu. Mam tu na myśli obrót telefonu pod pewnym kątem w stosunku to płaszczyzny szkła okularów. Można też przyłożyć okulary do monitora komputera i tak nimi obracać, by nie było przez nie nic widać. Moje spostrzeżenia... Przerobiłem do tej pory kilka par okularów polaryzacyjnych i mam pewne spostrzeżenia którymi chciałbym się podzielić. Zalecam oczywiście przymierzenie i dopasowanie okularów w sklepie przez zakupem. Powinny one być lekkie, dopasowane do naszej głowy. Dobrze jest, jeżeli oferowany model posiada jakiekolwiek etui na okulary, a dodatkowym plusem będzie, kiedy okularki będą miały sznurek do zawieszenia ich szyi. Uchroni nas to przed przypadkowym utopieniem naszych szkiełek w przypadku schylania się nad wodą. Radzę unikać najtańszych modelki, których oprawki są pokryte farbą. Niestety oferowana większość z niskiej półki taka będzie. W jednym modelu już po jednym sezonie farba z okularów zaczęła mi sama odchodzić. Raczej wątpie by było to spowodowane środkami przeciw komarom, gdyż zawsze aplikując takie środki w okolice głowy, zdejmuję okulary. Teraz używam jedynie 2 par "patrzałek" wędkarskich. Żółte, składane ze sznurkiem zabezpieczającym. Dają się złożyć na pięć razy i mogę je schować w małą kieszonkę kamizelki. Posiadają w zestawie materiałowy futerał i pasek na szyje. Fajny model w niewygórowanej cenie. Drugie ciemne okulary, to model którego używam na co dzień. Świetne do samochodu, nad wodę i na rower. Pewnie trzymają się głowy nawet bez sznurka na szyję. Posiadają sztywny pokrowiec na suwak, choć same okulary są bardzo wytrzymałe. Mam je już trzy lata i choć przez nieostrożność szkła się trochę porysowały, to ramki, noski i inne elementy są w bardzo dobrym stanie. Są jeszcze na rynku okulary premium. Są reklamowane jako niezniszczalne i zapewne są bardzo dobrej jakości. To się jednak przekłada na ich cenę, bo są dość drogie. Uważam jednak, że jeśli poświęcimy trochę czasu na szukanie polarów idealnych dla nas, oraz jeśli będziemy dbać o nasze szkła, to wcale nie trzeba wydawać dużo pieniędzy na taki gadżet. Ryby widziane przez dobre okulary, to czysta przyjemność dla naszego oka!
  9. 2 punkty
    Siemano. Kocham Wędkarstwo Spinningowe !!! Łowie na Odrze,środkowym jej odcinku ... od czasu do czasu robię wypad na pstrągowe rzeki. Boleń kleń jaź sum sandacz. Te ryby mnie interesują i kolejność nie jest przypadkowa 😁 pozdro
  10. 2 punkty
    Siemanko. Posiadam lustrzankę Nikona d3200 i jaki filtr dokupić aby zdj. Były nasycone kolorami? Lub może jakieś inne podpowiedzi
  11. 2 punkty
  12. 2 punkty
    Witam. Na co łowicie bolenie? Ja osobiście polecam woblery Siek Siga. Jakich przynęt używacie? Macie jakieś sprawdzone woblery, obrotówki, wahadła?
  13. 2 punkty

    Z albumu Fauna i flora z wędkarskich wypraw

    © Autor zdjęć- Marcin Bielerzewski

  14. 2 punkty
    Ten wierszyk wymyślony na szybko do pustego dymka, pozwolił mi wygrać fajny kołowrotek w jednym konkursie 😉
  15. 2 punkty
    Kiedyś się bawiłem na telefonie IMG_0452.mp4
  16. 2 punkty
  17. 2 punkty
  18. 2 punkty
    Wracając do tematu samych przynęt, to sieki są wg. mnie na środkowej Wiśle najlepsze. Sprawdzają się przez cały sezon. U mnie niestety wiele sieków zalicza kamienie, bo lubię nimi miotać blisko kamiennych opasek. To skutkuje tym, że w pudełku mam wiele siekowych inwalidów 😄 .Nr. 2 w moim pudełku to woblery własnego wyrobu (woblery z dołu zdjęcia) do 7cm i do 8gram wagi. Są to bardzo wąskie (7mm) wobki które mają bardzo drobną pracę. Często trzeba ją samemu wytworzyć przy pomocy szczytówki, choć w wartkim nurcie nie ma takiej konieczności. W sumie czasem dochodzę do wniosku, że przynęta nie ma większego znaczenia. Ważniejszą sprawą jest ryba w konkretnym miejscu i to czy żeruje. Zwrócił bym natomiast uwagę na kotwiczki w woblerach. Druciane miedziaki jak ja to mawiam, lepiej zdjąć i założyć czarne niklowane. Potrafią się dosyć szybko rozginać a przez to można stracić naprawdę fajną rybę. Kotwiczka na dole rozgięła się przy 70cm boleniu...
  19. 2 punkty
    No własnie słyszałem o algach. Próbowałem ale bez skuteczności. Może ją źle prowadziłem. Na pewno mogę zdementować to, że przy użyciu plecionki nie złapie się bolenia. Nieprawda, używam i bez problemu wchodzą bolki. Kolega przy użyciu plecionki i przyponu wolframowego złapał przedwczoraj 3 sztuki.
  20. 2 punkty
    Skuteczny jest , też sam ogon , ukleje przecinasz na pół i zakładasz.
  21. 2 punkty
    Chce się z wami podzielić drugą pasją jaką jest struganie woblerów. Zakładam ten wątek dla strugaczy, byśmy w tym akurat temacie mogli sobie pomagać wzajemnie. Ten temat będzie zarówno dla osób zaczynających przygodę ze struganiem jak i dla osób, które tworzą już długo. To będzie temat pomocniczy. Jeśli ktoś będzie miał jakieś pytania lub będzie się chciał podzielić jakimś patentem, to zapraszam do dyskusji. Ja woblery zacząłem strugać około 5 lat temu. Sezon zimowy kiedy mniej się jeździ nad wodę, jest idealny aby przysiąść z nożykiem i spróbować swoich sił. Na początek wystarczy kawałek listewki lipowej lub z balsy. Ja polecam lipę, bo choć jest twardsza nieco w obróbce, to jest mniejsza szansa na błąd przy prowadzeniu nożyka. Jak to mówią, balsa nie wybacza błędów, bo jest znacznie bardziej miękka. Nożyk do tapet czy mały skalpel i można zaczynać. Co dalej? Jeśli będą pytania, to chętnie pomogę, a na zachętę do rozbudowania tematu, wrzucam zdjęcia swoich cukierków 😉
  22. 2 punkty
  23. 2 punkty
    Witam, pochodzę z podlasia i mam 28 lat. Z chęcią wezmę udział w konkursach foto i nie tylko :) pozdrawiam serdecznie.
  24. 1 punkt
    Witaj, Siga fajnie sprawdza się na Wiśle, ale od lat skuteczne są też inne wobki tj. Spirit i Fantom Lipińskiego, a także mi osobiście woblerki Hermes Gloog. Łowi ktoś na wahadła / błystki?
  25. 1 punkt
    Zestaw się sprawdzi. Wszystko jeszcze zależy od tego gdzie łowisz i jaki jest nurt. 120g to minimum na tak dużą rzekę i poniżej tej gramatury raczej nie ma co schodzić. Optymalnie by było 140-160g aby móc machnąć jednak nieco dalej.
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×

Powiadomienie o plikach cookie