Skocz do zawartości

WITAMY NA FORUM

KONKURSY

Wrzucaj zdjęcia i bierz udział w naszych cyklicznych konkursach, awansuj do Konkursu Finałowego z dużą pulą nagród!
ZOBACZ

SYSTEM LOJALNOŚCIOWY

Zbieraj punkty i wymieniaj na forumowe nagrody. Kolekcjonuj trofea i odznaczenia w zamian za aktywność.
ZOBACZ

ZŁOWIONE PRZEZ FANATYKÓW

Dodaj, oglądaj i oceniaj zdjęcia ze złowionymi rybami.
ZOBACZ

GALERIA

Dodaj swoje zdjęcia i twórz albumy.
ZOBACZ

  • Dziewczyny i Ryby – Wędkarstwo z drugą połowką

    Jak pogodzić wędkarstwo z związkiem, małżeństwem lub rodziną? Czy możliwe jest uprawianie naszego hobby bez nieporozumień i awantur ze strony drugiej połówki?

    Dopóki śmierć i wędka nas nie rozłączy

    Często wyjeżdżam na wyprawy wędkarskie, czasami jednodniowe, czasami dłuższe. Moja żona, która pomimo tego, że już się pogodziła z tym faktem, nadal potrafi mieć wątpliwości – jak to kobieta. Trzeba więc czasami zastosować pewną taktykę uspokajającą. Nie jestem ekspertem od związków, ale zastosowane tutaj metody mogą przyczynić się do pewnych kompromisów. W każdym razie – u mnie się sprawdzają.

    Oto 6 niezawodnych sposobów dzięki którym Twoja kobieta będzie spała spokojniej podczas Twoich wędkarskich wojaży.

    Zabierz żonę na ryby

    Najprostszą metodą na zapoznanie drugiej połówki z naszym hobby to pokazanie jej, jak to wygląda w praktyce. Nikogo na siłę do pasji namawiać się nie powinno, ale spróbować zawsze warto. Pojedźcie któregoś dnia nad jeziorko lub małą rzeczkę. Przygotuj żonie małą wędęczkę z zestawem spławikowym. Pozwól jej samej założyć robaka (nie każda się odważy), niech przygotuje z Tobą zanętę. Zapewniam Cię, że każda złowiona płotka lub uklejka spowoduje u niej sporo radości. Atmosfera będzie wesoła i zabawna. Niech niewiasta sama zdejmie rybę z haczyka, da buzi i ją wypuści, a Ty w tym czasie pstrykaj zdjęcia na pamiątkę – mogą się później przydać. Powiedz jej, że dziewczyny na rybach to nie żadna nowość. Obecnie kobiety startują w zawodach wędkarskich oraz coraz częściej można je spotkać nad wodą.

    Taki wspólny wypad może nieco przypominać naukę dziecka, ale właśnie o to w tym chodzi. Niech wybranka naszego serca poczuje nieco emocji związanych z wędkarstwem, a dzięki temu będzie w stanie szybciej zrozumieć nasze hobby. Podczas wyprawy rozmawiaj z nią i staraj się wytłumaczyć, że w wędkarstwie nie chodzi tylko o ryby. Przekonaj ją, że twoje hobby związane jest też z pewnego rodzaju odpoczynkiem i chwilową ucieczką od codziennych obowiązków. Niech spróbuje dostrzec walory piękna przyrody oraz otaczającej ciszy. Niech spróbuje zrozumieć, że łowienie ryb to tak naprawdę Twój pierwotny instynkt przetrwania, dzięki temu dostrzeże u Ciebie prawdziwego faceta – myśliwego.

    Zrób rekonesans nad wodą – opalanie + wędkarstwo

    Jeśli Twoja piękniejsza połówka nie bardzo widzi się w roli wędkarki, a chciałbyś jej pokazać „na żywo” z czym to się je, zawsze możesz zastosować inny patent. Wyprawa typu: woda, plaża, opalanie i ryby. Zaplanujcie wspólny wyjazd nad jakieś ciche miejsce nad wodą.Każda kobieta przecież lubi poleżeć na słońcu, a Ty w między czasie możesz „pomoczyć kija” (bez skojarzeń), przy okazji pokazując i tłumacząc jak wspaniałe potrafi być wędkarstwo. Spróbuj coś złapać i jej pokazać, na pewno poprawi wam się humor. Może spróbujesz ją namówić, aby spróbowała sama? Chodź będziesz zmuszony do typowego, niedzielnego podejścia do wyprawy, to tak naprawdę nie zapominaj jaki jest jej główny cel – uświadomienie drugiej połówce, jak ważne jest dla Ciebie wędkarstwo. To pomoże w przyszłości w łagodzeniu konfliktów podczas planowania kolejnych, prawdziwych wypraw z kumplami.

    Poświęciłeś weekend na ryby? Kolejny poświęć dla drugiej połówki.

    Jeśli Twoja Pani jest stanowcza, a wędkarstwo ni w ząb ją nie kręci, Ty za to co weekend jesteś nad wodą to mogą pojawić się konflikty. Nie poświęcasz wolnego czasu rodzinie, tylko szwędasz się po krzakach z wędkami, czasami wracając o kiju. Kolejny weekend i znów to samo, a przecież kobieta jak to kobieta – lubi czasami gdzieś wyskoczyć. W tym wypadku spór można załagodzić w prosty sposób – jeden weekend dla ryb, jeden dla drugiej połówki. W końcu się zgodzi – chyba lepszy co drugi weekend spędzony razem niż każdy oddzielnie.

    Wyjedź na wakacje połączone z wędkowaniem

    Długi, wakacyjny wyjazd z ukochaną, może być wykorzystany również pod kątem wędkarskim. Zabierz żonę na sam świt nad jezioro, lub popłyńcie razem łódką. Będzie równocześnie romantycznie i wędkarsko. Możecie razem łowić i równocześnie się opalać a nawet kąpać. Oczywiście, tego typu wakacyjne łowienie z prawdziwym wędkarstwem ma nie wiele wspólnego, ale zapewniam Cię, że po takim wypadzie Twoja druga połówka puści Cię następnego poranka już samego albo z kumplami na prawdziwe łowienie.

    Przywieź jej zdjęcia zdobyczy lub od czasu do czasu coś do oskrobania – daj jej dowód

    Twoja żona chce mieć dowód, że jeździsz na ryby, a nie do kochanki? Proszę bardzo. Zawsze bierz ze sobą aparat fotograficzny. Kilka fotek złowionych ryb lub przyrody uspokoi jej domysły, a co najważniejsze będziesz miał przy okazji pamiątkę. Jeśli to będzie za mało zawsze możesz od czasu do czasu przywieźć jakąś rybę do skonsumowania. Może to być powód do dumy i pochwalenia męża przed koleżankami z pracy. Oczywiście z tym zabieraniem ryb, to ostateczność, po prostu nie każda kobieta będzie potrafiła zrozumieć zasadę „złów i wypuść”.

     Rozmowa przy kolacji

    Wytłumacz swojej ukochanej dlaczego Twoje hobby jest przez Ciebie tak uwielbiane i czemu poświęcasz mu tyle czasu i … pieniędzy. Dobrym porównaniem niech będą dla niej jej wypady z koleżankami na zakupy. Jeśli przeznaczasz sporo kasy na sprzęt, nie zawsze musisz pokazywać rachunek, w końcu „czego oczy nie widzą”… Możesz też zawsze powiedzieć, że nie wydajesz na imprezy czy inne przyjemności tylko na swoje hobby. To przecież nic złego. Powinna z czasem zrozumieć.

    Dziewczyny i ryby, a może faceci w kapciach?

    Na koniec kilka słów ode mnie. Nie rozumiem niektórych kolegów, którzy twierdzą, że nie mają czasu na wędkarstwo, albo że kobieta im na to nie pozwala. Jest to dla mnie śmieszna i nieprawdziwa wymówka, ponieważ sam mam dużo obowiązków związanych z pracą i rodziną, a jednak potrafię znaleźć czas, aby przynajmniej raz w tygodniu wyskoczyć na całodniowy wypad na rybki. Niestety, słyszałem też o przypadkach rozpadów małżeństw, które były spowodowane przez wędkarstwo. Najlepiej więc znaleźć złoty środek, kompromis lub taką kobietę, która w pełni zaakceptuje nasze hobby, które nie oszukujmy się, należy do jednych z najpiękniejszych na świecie.

    Do póki śmierć i wędka was nie rozłączy!

     




    Opinie użytkowników


    Brak komentarzy do wyświetlenia


×

Powiadomienie o plikach cookie